• Środa, 16 października 2019r.

Uważaj, co bierzesz ze sobą w podróż... Gadżety erotyczne, a kontrola na lotnisku

gadżety erotyczne

Gadżety erotyczne cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Polacy coraz odważniej z nich korzystają, często zabierając je ze sobą dosłownie wszędzie. Nic nie stoi na przeszkodzie, ponieważ wygląd zabawek intymnych nierzadko nie sugeruje ich zastosowania. Trzeba jednak uważać, aby taki „kamuflaż” nie spowodował poważnych kłopotów. Dowiedz się o co chodzi...

Jak wynika z wielu badań, najchętniej wybieranym gadżetem erotycznym są wibratory. Na ich zakup decydują się nie tylko kobiety, ale również mężczyźni chcący sprawić prezent swojej wybrance. Chociaż popularność tego typu akcesoriów wynika przede wszystkim z ogromu przyjemności w trakcie korzystania, jest jeszcze inny powód. Nowoczesne wibratory wcale nie muszą przypominać penisów. Coraz częściej modeli wygląda zupełnie niepozornie, co pozwala zachować 100% dyskrecji – nawet wtedy, gdy osoba niepowołana zajrzy do torebki, szafki nocnej itp.

Nowoczesne wibratory nie do poznania?

Wibratory kojarzą Ci się przede wszystkim z penisem? Chociaż tak faktycznie było jeszcze kilkanaście lat temu, nowoczesne gadżety erotyczne przeszły sporą metamorfozę. W asortymencie sex shopów można znaleźć znacznie szerszy wybór akcesoriów, które zupełnie nie zdradzają swojego zastosowania.

Przykładem może być masażer łechtaczki, któremu bliżej jest do jajeczka o zagadkowym zastosowaniu niż klasycznego gadżetu. Podobnie jest w przypadku wibratorów króliczków czy wibratorów dla par. Niektóre akcesoria dostępne m.in. na SexownySklep.pl przywołują na myśl skojarzenia z pomadką do ust, latarką czy designerską myszką komputerową. 

Kamuflaż (nie)doskonały...

To, co często uznawane jest za zaletę, może okazać się przekleństwem. Niektóre wibratory wzorowane są na przedmiotach codziennego użytku albo... broni. Taki kamuflaż może być przyczyną sporych kłopotów, o czym przekonał się pewien mężczyzna podróżujący samolotem z lotniska  Berlin-Schönefeld.

W trakcie kontroli bagażu pasażerskiego, obsługę lotniczą zaniepokoiła obecność w torbie... granatu ręcznego. W celu zapewnienia wszystkim pasażerom bezpieczeństwa, ogłoszono alarm i zarządzono ewakuację. Właściciela bagażu poproszono o złożenie wyjaśnień, ale nie chciał powiedzieć wprost, co znajduje się w torbie. Okazało się jednak, że to nie żadna niebezpieczna broń, a... wibrator zakupiony z myślą o dziewczynie.

Jeżeli więc wybierasz się w podróż ze swoim ulubionym gadżetem erotycznym, upewnij się, że nie będzie sprawiał żadnego problemu. Podejrzany wygląd może nie tylko spowodować spore zamieszanie, ale i wywołać u Ciebie duże zawstydzenie.

 


Artykuł sponsorowany

Share :

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Może Cię zainteresować